Spotkanie z Warmińsko-Mazurskim Związkiem Pracodawców, Właścicieli i Dzierżawców Nieruchomości Rolnych

2 lipca 2010 r., w Hotelu Park w Olsztynie, odbyło się, zorganizowane przez Warmińsko-Mazurski Związek Pracodawców, Właścicieli i Dzierżawców Nieruchomości Rolnych, spotkanie z posłem do Parlamentu Europejskiego p. Jarosławem Kalinowskim. Obecny był także Prezes Warmińsko-Mazurskiego ZW PSL, Poseł na Sejm RP, szef Klubu Parlamentarnego PSL - p. Stanisław Żelichowski.

Głównymi tematami spotkania były:

1. Aktualne problemy polskiego i europejskiego rolnictwa.

2. Założenia do Wspólnej Polityki Rolnej na lata 2014-2020.

Zabierając głos, poseł do Parlamentu Europejskiego, członek komisji rolnictwa tej instytucji (oraz były minister rolnictwa i wicepremier), p. Jarosław Kalinowski stwierdził, że podstawową sprawą jest odróżnienie demagogii od polityki. Przed akcesją do ówczesnej Wspólnoty Europejskiej, 70% rolników była jej przeciwna. Pomimo takich nastrojów były minister rolnictwa stał stanowisku, aby przystąpić do struktur unijnych, ponieważ uważał to za szansę dla polskiego rolnictwa. Poseł wskazał również zagrożenia dla rolnictwa UE:

- ogromne nadwyżki zboża w Rosji i na Ukrainie (50 mln ton). Np. Francja stoi na stanowisku, aby trafiły one do naszego regionu, a nie np. Maroka czy Włoch, do których to państw eksportuje ona swoje zboże.

- negocjacje UE z krajami Mercosur (Mercado Comun del Sur - Wspólny Rynek Południa, zrzeszający państwa Ameryki Południowej). Zagrożenie to polega na tym, iż  pomiędzy UE a Mercosur istnieje obecnie deficyt  handlu artykułami rolnymi rzędu 20 mln euro.

Według Posła dobrą perspektywą jest z pewnością wzmocnienie roli PE po traktacie lizbońskim. Dotąd wydawał on jedynie opinie dla Rady Europejskiej, natomiast obecnie ma możliwość współdecydowania. Rozwiązanie to ma  także i wady, szczególnie dla polskiego rolnictwa. Dotąd w Radzie Europejskiej premier RP mógł skorzystać z prawa veta, natomiast w PE może powstać podział, który się już się zarysowuje. Np. socjaliści stoją na stanowisku, że należy mówić o terenach wiejskich, a nie rolnictwie, brytyjscy konserwatyści są natomiast przeciw dopłatom.

Głównym problemem, związanym z dopłatami unijnymi w polskim rolnictwie jest problem, iż dopłaty trafiają nie do rolnika a właściciela.  Według prawa do dotacji uprawniony jest „uprawiający", jednak strach przed nie przedłużeniem, bądź przerwaniem dzierżawy najczęściej bierze górę nad tym uregulowaniem. Sytuacja taka blokuje obrót ziemią i powoduje wzrost cen.

W trakcie przerwy, poseł uczestniczył  w konferencji prasowej, odpowiadając na pytania lokalnych mediów (m.in. Radia Olsztyn, TVO Olsztyn).

W dalszej części swojego wystąpienia, Jarosław Kalinowski, odniósł się do głównego tematu spotkania - Wspólnej Polityki Rolnej UE w latach 2014-2020.   

W ramach Wspólnej Polityki Rolnej Polska otrzymuje 5 mld e., a  np. Francja 9 mld, jednak powierzchnia użytków rolnych jest tam dwukrotnie większa, zatem nasza ojczyzna otrzymuje netto więcej środków niż Republika Francuska. Poseł wyraził swój pogląd, iż nie jest zwolennikiem wzrostu dopłat bezpośrednich, a  popiera wsparcie inwestycji w rolnictwie. Podkreślił, że ma świadomość, iż są to odważne słowa.

Poseł Kalinowski stwierdził, że UE dostrzega spadek dochodowości  produkcji rolnej, w tym szczególnie niską opłacalność produkcji mleka i zbóż. Zobrazował też, prowadzone w komisji rolnictwa PE, prace nad nowym systemem dopłat dla rolnictwa w perspektywie budżetowej na lata 2014-2020. Z początkowych 700 poprawek, projekt obecnie zawiera 50. Główną zasadą projektu, o którą walczy p. Kalinowski, jest to, aby polscy rolnicy nie byli poszkodowani kosztem krajów tzw. starej Unii. System płatności bezpośrednich ma być uproszczony. Każdy rolnik w UE ma dostawać za hektar tyle samo pieniędzy. Dopłaty będą zwiększane za tzw. trudne warunki gospodarowania  i na zachowanie produkcji tam, gdzie bez wsparcia nie byłaby ona możliwa oraz premiowanie produkcji zwierzęcej. Eurodeputowany zaznaczył, że ostateczny kształt projektu, zostanie nadany dopiero przez premiera w czasie szczytu szefów rządów UE i że to właśnie do Donalda Tuska będzie należał decydujący głos w tym zakresie.

Poseł stwierdził także, iż jest przeciw nowej ustawie, zakładającej likwidację dzierżaw i inne mniej korzystne rozwiązania. W dalszej części wystąpienia, poseł Kalinowski wskazał nowe priorytety UE w nadchodzącej perspektywie budżetowej na lata 2014-2020, które mogą stać się perspektywami także dla polskich rolników. Będą nimi:

- walka ze zmianami klimatu,

-  nowe technologie,

- edukacja.

Odnośnie aktualnych problemów dotyczących Polski, które wpływają także na rolnictwo, poseł Kalinowski wymienił przede wszystkim: wzrost długu publicznego i bardzo złą tendencję w sytuacji demograficznej.  Wspomniał o dobrych działaniach rządu (zdolności polskich przedsiębiorców, którym rząd „nie przeszkadzał" oraz uelastycznieniu kursu walutowego wobec euro), dzięki którym zdołano obronić wzrost gospodarczy, pomimo światowego kryzysu finansowego i gospodarczego.

Na koniec poseł podkreślił, że w UE „łatwiej się bronić" przed globalnymi zagrożeniami niż czyniąc to w pojedynkę oraz iż jest to szansa dla polskiego rolnictwa, co pokazuje 5 lat naszego członkostwa.